Dlaczego jazda na rowerze da ci radość i szczęście

Dlaczego jazda na rowerze da ci radość i szczęście

23 lipca 2020 0 przez 4parents

Kiedy zaczynałem jeździć jakieś 12 lat temu, nigdy nie mogłem odpowiedzieć na pytanie – dlaczego jazda na rowerze sprawi, że będziesz szczęśliwy. Ale teraz już wiem jednoznacznie, dlaczego jazda na rowerze sprawia mi tyle radości. Oto pięć moich najważniejszych powodów:

Jazda jest fajna

Prosta czynność polegająca na napędzaniu roweru i doświadczaniu pędzącego wiatru jest zabawna. To dziwne, że rower nie może samodzielnie stać, ale pozostaje wyprostowany podczas jazdy. Osiągnięcie tej równowagi sprawia mi przyjemność. Daje mi poczucie wolności, którego tak naprawdę nie doświadczam w żaden inny sposób.

Połączenia społeczne

Dla mnie kolarstwo przyniosło mi życie wielu wspaniałych ludzi. To poszerzyło moje kontakty społeczne zarówno na rowerze, jak i poza nim. Wiele badań wykazało, że więzi społeczne poprawiają zdrowie fizyczne i samopoczucie psychiczne. Jedno z badań wykazało nawet, że brak więzi społecznych jest bardziej szkodliwy dla zdrowia niż otyłość, palenie i nadciśnienie!

Dobre endorfiny

Kiedy ćwiczysz, twoje ciało uwalnia substancje chemiczne zwane endorfinami. Te endorfiny oddziałują z receptorami w mózgu, które zmniejszają odczuwanie bólu. Endorfiny wywołują również w organizmie pozytywne odczucia, podobnie jak morfina. Naturalny haj jest niesamowity.

Flow

Flow jest tym, co dzieje się, gdy jesteśmy tak głęboko zaangażowani w coś, że tracimy poczucie czasu, a niektórzy opisywali przepływ jako sekret szczęścia. Żyjemy chwilą i wtedy czujemy się najbardziej żywi! Jazda na rowerze wymaga od nas pełnego zaangażowania, na przykład zwracania uwagi na prędkość, ruch uliczny, zagrożenia w wybojach i zwiększanie wysiłku pedałowania, gdy jest to wymagane, a wszystko to wprowadza nas w ruch.

Zdrowie

Jazda na rowerze jest świetna dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Dla mnie bycie zdrowym czyni mnie szczęśliwszym. Poprawia mój nastrój i pomaga skupić się na byciu wdzięcznym za to, co mam, zamiast skupiać się na małych, nieistotnych rzeczach.